Kurs Fotografii Ślubnej w kościele

Niezawodny sposób na GORĄCE chwile!

Dwa lata temu, w czasie tak upalnego weekendu jak ten, miałem przyjemność uczestniczyć w uroczystości młodej Pary z dużego i znanego z zabytków miasta.

Kamerzysta i Fotograf Ślubny mają trudne zadanie podczas przygotowań do ślubu, gdy temperatura przekracza 30 stopni w cieniu. Już podczas przygotowań w hotelu myśli zarówno młodej panny jaki kamerzysty i moje wędrowały najczęściej do tematu „Jak tu się ochłodzić?” i „Jak to będzie w kościele?”. Mimo klimatyzacji, temperatura w pokoju hotelowym wypełnionym rodzicami świadkami i zainteresowaną parą, sprawiała, że (brzydko mówiąc) ciekło po nas. W takiej atmosferze, nasz umysł nie pracuje tak sprawnie, a spostrzegawczość i refleks nie są na odpowiednim poziomie.

No cóż, ale zaplanowana uroczystość zaczyna się dziać. I już od początku zaczynają się niespodzianki.
Pan młody gdzieś zniknął, a czas już, aby rozpocząć błogosławieństwo. Okazuje się, że osobiście chce „przystroić samochód”.

Wyjeżdżamy z przed hotelu na drugim końcu miasta do kościoła, na 10 minut przed rozpoczęciem Mszy Świętej (bo młodzi czule witają się z gośćmi z zagranicy).

Jestem z kamerzystą na 2 minuty przed rozpoczęciem i na minutę przed samochodem Młodej Pary.
Narzeczeni podjeżdżają z innej strony, niż powiedzieli.
Biegniemy z kamerzystą, aby uwiecznić podpisy świadków.

Gdy stoimy już przy wejściu do kościoła z Młodą Parą i rozlega się dzwonek, stwierdzam, że w temperaturze 30 stopni w cieniu moje akumulatory „eneloop” padły. Szybka wymiana baterii i zdjęcie z księdzem, a potem przejście z końca do centrum długiego kościoła, aby zrobić serię fotografii w czasie wejścia pary.

Zdjęcia na ślubie kościelnym - Expert Fotograf Ślubny CeremoniaOkazuje się, że między rzędami nie da się przejść, ponieważ zostały rozwieszone białe szarfy oddzielające główny ganek. Czuję jak kropelki potu kapią na wizjer Nikona, który przyłożony do oka wykonał właśnie pospieszne „klap”.

Jestem dopiero na 3 sekundy przed parą przy ołtarzu, gdzie okazuje się, że oprócz kamerzysty pojawił się jakiś fotoamator z rodziny i swoim iphonem robi zdjęcia zasłaniając nam obraz. Wchodzę na stopnie prezbiterium, łapię go brutalnie za ramię i głośnym, teatralnym szeptem mówię „Proszę natychmiast usiąść! Młoda Para nie życzy sobie innych fotografów! Przeszkadza Pan w pracy!”. Moje argumenty nie docierają do intruza. Dopiero na pierwsze słowa modlitwy na rozpoczęcie liturgii, z uśmiechem przechodzi na miejsce w drugiej ławce. Spostrzegam, że chyba dodał sobie nieco odwagi i nie jest zupełnie trzeźwy.

To początek tego „fascynującego dnia”. Wszystko to fakty. Konkretny ślub, z którego zrealizowałem reportaż fotograficzny.

Każdy ślub to duże ryzyko. Czy poczułaś (poczułeś) choć trochę jak to jest? Dzisiaj, u mnie na termometrze 37 stopni w cieniu, więc pewnie u Ciebie także nie trudno poczuć gorąco. A odrobina empatii może pozwolić wczucie się w emocje jakie nami targały wtedy.

A jaki jest sposób na te gorące chwile, skoro podczas każdego ślubu coś nieprzewidzianego się dzieje? To co może Cię uratować to doświadczenie! Ha! Ale co zrobić kiedy się jeszcze go nie ma?

Skorzystać z doświadczenia innych. Ale oni nie chcą się dzielić sekretami z nową konkurencją.

Próbowałem to zrobić, kiedy sam zaczynałem. Kupiłem kilka książek. Niestety okazało się, że ich autorzy to amerykanie, i przebieg ceremonii zupełnie nie przystaje do naszej rzeczywistości. Poza tym Ci fotografowie pochwalili się zdjęciami naprawdę bogatych nowożeńców.

3D-BOX-Ceremonia-300pxNa drogie kursy stacjonarne nie miałem pieniędzy. Zacząłem więc na własnych błędach realizować zlecenia. Ale tej drogi (nerwowej i bardzo ryzykownej) nie polecam nikomu. Mnie się udało, ale nie zawsze tak jest.

Jeśli chcesz uniknąć kosztownych wpadek i nie chcesz zawieść zaufania Młodej Pary, sprawdź oferty kursów dla Fotografów Ślubnych w Google. Jeśli natomiast chcesz zacząć natychmiast, siedząc przed swoim monitorem i nie zamierzasz przepłacać (dojazd, wyżywienie, zakwaterowanie) polecam Ci ten bardzo obszerny kurs, który stworzyłem na bazie własnych kilkuletnich doświadczeń w fotografowaniu ślubów.

Pozdrawiam Cię Bardzo Ciepło,
bo aż trzydziesto-siedmio-stopniowo.
Marek Kloska
autor serii kursów „Expert Fotograf Ślubny”